29 czerwca 2019

ALEXANDER MCQUEEN – CHŁOPIEC, KTÓRY STWORZYŁ BIODRÓWKI

Seks, przemoc, pieniądze, międzynarodowa kariera, narkotyki, a wszystko to zatopione w smutku i bezkresnej samotności. Z takiej mieszanki nietrudno wyrzeźbić skandal, a potem sprzedać go z powodzeniem. Andrew Wilson podszedł jednak do tematu dużo mniej zachłannie. Świadomy legendy z jaką ma do czynienia ukazał McQueena, nie jako wielkiego Alexandra, ale jako Lee — prostego chłopaka, pochodzącego z robotniczej rodziny, który po prostu widział, co chce robić w życiu.

 

Mówił o sobie, że jest „pyskatym chuliganem ze wschodniego Londynu” i „różową owcą w rodzinie”. Jego życie pod wieloma względami przypominało jednak mroczną baśń.

 

Nie sposób jest znaleźć jakikolwiek tekst, czy artykuł o McQueenie, który nie posługiwałby się terminami: geniusz, wizjoner, artysta. Bez wątpienia stwierdzenie, że Lee Alexander McQueen jest jedną z największych legend świata mody (jeśli nie największą) nie będzie nadużyciem. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta, pyskaty chłopak z Londynu dokonał prawdziwej rewolucji. Zredefiniował pojęcie mody, nadał jej nowe funkcje. To właśnie dzięki niemu ubrania w XXI wieku zaczęły znaczyć, nie tylko zdobić.

Rewolucja – to właśnie o niej musiał myśleć Anderw Wilson, podczas konstruowania biografii McQueena. Każdy z trzynastu rozdziałów książki „Krew pod skórą” przedstawia wybrany etap życia Alexandra. Każdy jest również ściśle związany z konkretną kolekcją mody – artystycznym przedsięwzięciem. W ten sposób wydarzenia z życia prywatnego przeplatają się z awansami zawodowymi. Przez zachowanie chronologii możemy obserwować transformację McQueena, oraz jego podejścia do otoczenia. Zawarte w publikacji zdjęcia powodują, że obserwujemy także, jak zmienia się zewnętrzna powłoka projektanta i, jak rozwój kariery wpływa na postrzeganie przez niego samego siebie.

Naczelną zasadą organizacji wydarzeń przedstawionych w książce wydaje się być kontrast. Sam McQueen powiedział kiedyś, że jego, życie przypomina parabolę. Rzeczywiście, to  właśnie motyw paraboli wydaje się być szczególnie ważny dla Wilsona, uwidacznia się on już w samej konstrukcji książki. Entuzjazm i radość tworzenia, która dominuje przez pierwszą część wydaje się osiągać punkt kulminacyjny, matematyczne maksimum, podczas pamiętnego pokazu „no.13”. W dalszej części następuje już tylko spadek formy psychicznej Lee. Pojawia się depresja, paranoja i stany lękowe. Książka oddaje w ten sposób paradoks życia McQueena — im bardziej prywatnie sięgał dna tym bardziej emocjonalne i doceniane były jego kolekcje.

Pokazy, wyszczególnione w biografii zostały starannie wyselekcjonowane. Każdy z wybranych był bowiem punktem przełomowym w życiu projektanta oraz kamieniem milowym branży fashion. Modową podróż zaczynamy od kolekcji dyplomowej inspirowanej Kubą Rozpruwaczem, potem zahaczamy o „Gwałt szkocki” by w końcu płynnie przejść do głośnego „Voss”.

Musze przyznać, że sięgając po książkę Wilsona miałam wielkie obawy. Największa z nich dotyczyła tego, że pisarz zechce ukazać Lee w pełni chwały i najzwyczajniej wybieli te części jego osobowości, życiorysu, które uzna za niestosowne, stawiające Alexandra w „złym świetle”. Byłby to niewybaczalny grzech w stosunku do świętej pamięci McQueena, który właściwie żywił się kontrowersją, a we wspomnianym „złym świetle” naprawdę zaczynał błyszczeć. Publikacja nie jest jednak gloryfikacją projektanta. Na ekranie widzimy człowieka z krwi i kości, trochę diabła, a trochę anioła. Wizjonera, który fascynuje się „120 dniami Sodomy” Markiza de Sade’a i „Pachnidłem” Patricka Suskinda. Wykorzystuje w swoich pokazach motywy zaczerpnięte ze szpitali dla obłąkanych, pracuje z kalekimi modelkami, a prywatnie boi się choroby AIDS, którą ówcześnie uważano za „zarezerwowaną” dla homoseksualistów. Wraz z postępem historii odkrywamy coraz więcej elementów z życia McQueena. Wielokrotnie z przedstawionych anegdot wyłania się człowiek despotyczny, uparty, nie panujący nad emocjami. Moim zdaniem to właśnie czyni książkę Wilsona tak wyjątkową i tak wzruszającą. Czy chcemy, czy nie, przedzierając się przez kolejne rozdziały, zaprzyjaźniamy się z projektantem – jego kontrowersja zaczyna nas pociągać, jest magnetyzująca, szokująca, piękna…

 

Za fasadą pewności siebie i image’em buntownika kryje się jednak  wrażliwa dusza molestowanego niegdyś dziecka, co doskonale udało się uchwycić Wilsonowi.

 

Biografia „Krew pod skórą” jest wyjątkowa jeszcze z jednego względu. Historia życia McQueena to świadectwo tego, jak okrutny może być przemysł modowy. To właśnie czyni z niej niezwykle współczesny głos. Dzisiaj coraz więcej mówi się o tym, jak naprawdę wygląda praca w branży fashion. Raf Simons jakiś czas temu ogłosił światu, że odchodzi z Diora, bo nie wytrzymuje tempa, jakie narzucają mu przełożeni. Takich osób jest coraz więcej: Martin Margiela, Alber Elbaz czy Jenna Lyons. Oni także nie wytrzymali presji. Biografia McQueena uderza więc w czuły punkt. Pokazuje bowiem jaką cenę Lee zapłacił za swój sukces, ile kosztowało go spełnienie marzeń.

McQueen powoli słabnie i opada z sił, podczas lektury stajemy się świadkami zmagań jakie toczy zarówno z samym sobą, jak i z otoczeniem. Widzimy, jak z pulchnego, zdolnego, uśmiechniętego chłopca, syna taksówkarza powoli przeobraża się w poważnego, wycieńczonego, przerażająco chudego mężczyznę — ofiarę przemysłu modowego. Nic dziwnego, praca dyrektora kreatywnego to duży wysiłek zarówno psychiczny jak i fizyczny. Koncepcje pokazów Alexandra zawsze były niezwykle osobiste, przemyślane, wymagały nie tylko rzemiosła i praktycznych umiejętności, ale także ogromnego wkładu emocjonalnego. Dodatkowo, każda z kolekcji poddawana była surowej ocenie krytyków i dziennikarzy. To tak jakby kilkanaście razy do roku zdawać egzamin przed całym światem! W dodatku za każdym razem wymagają od Ciebie abyś był jeszcze lepszy niż poprzednio. Musisz przechodzić samego siebie.

 

Biografia „Krew pod skórą” otwiera oczy tym, którzy myślą, że praca w przemyśle fashion wiąże się ze „ściankami”, podróżami i szeroko pojętym lansem, a dyrektorów kreatywnych uważają za bogów stąpających po czerwonym dywanie. Niestety, to targowisko próżności ma ściśle określone zasady.

 

O ile w swojej autorskiej marce McQueen mógł do końca pozostać sobą, mógł żonglować estetykami, o tyle w Givenchy na jego barkach spoczęła ogromna tradycja paryskiego haute couture. Alexander nie poradził sobie z ciężarem własnego sukcesu – popełnił samobójstwo. Lee po prostu nie widział siebie jako starca, bo moda ceni młodość i świeżość. W 2010 roku zaprezentował światu swoją ostatnią kolekcję „Atlantyda Platona”. Nieco później, noc przed pogrzebem matki, powiesił się na pasku od spodni. Jego ciało ukryte w szafie znalazła gosposia. McQueen był wówczas u szczytu kariery. Brzmi paradoksalnie, prawda?

Od zawsze jestem zdania, że biografie projektantów to jedne z najlepszych i najrzetelniejszych książek o modzie – bo moda to nie ubrania, a ludzie, którzy je tworzą. Dlaczego warto przeczytać „Krew pod skórą”?  Po pierwsze, ze względu na to, że książka nie jest, kolokwialnie rzecz ujmując, laurką. Brawo także, za wyjątkowe wyważenie między dociekliwością a zrozumiałym językiem – także i polskie tłumaczenie w tej kwestii zadziwia.  Osoba świeżo zainteresowana tematem mody nie zgubi się w gąszczu nazwisk, teorii i skomplikowanych wywodów, a ktoś, kto już co nieco liznął z modowej terminologii nie znajdzie banału i powierzchowności. Dodatkowo, po przeczytaniu książki zostają z nami pytania o to, czym właściwie jest przemysł fashion, i jaki ostatnimi czasami przybiera kształt. A jeśli ktoś jest kompletnym modowym ignorantem, to powinien zaglądnąć do książki Andrewa Wilsona dlatego, że to bardzo dobrze zrobiona biografia niezwykle ciekawego i ważnego człowieka.

OCENA: 8/10

Przeczytaj również

  • view more
    23 maja 2019

    Pokłóćmy się o modę…

    Zgaduję, że nie jestem jedyną osobą, na którą nie raz popatrzono z pobłażaniem, gdy w tak zwanym towarzystwie powiedziała, że zajmuje się modą. No cóż… trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, moda od dawna nie cieszy […]

    Read more

Wszystkich komentarzy: 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

FOLLOW ME