24 lutego 2019

Czym kierować się przy wyborze płaszcza?

Gdybym miała wymienić elementy garderoby, bez których nie wyobrażam sobie życia. Długi płaszcz z pewnością wylądowałby na podium. Wiosną i jesienią najczęściej noszę trencze przewiązywane w pasie. Uwielbiam je głównie za funkcjonalność – cokolwiek do nich dobierzesz  pasuje idealnie. Zimą albo przynajmniej w okresie, który powinien być zimą, płaszcze do ziemi są dla mnie absolutną podstawą. Zazwyczaj wybieram te najbardziej obszerne o oversizowym kroju. Dzięki temu mam pewność, że każdy ciepły sweter z mojej szafy, najprościej mówiąc zmieści się pod spód.

Dlaczego wełna?

Jeżeli tak jak ja jesteście zmarzluchami, którym potrafi być zimno o każdej porze roku, zrozumiecie, że pierwsze, na co zwracam uwagę podczas zakupu płaszcza zimowego, to skład. Żeby okrycie wierzchnie było naprawdę ciepłe, nie musi być grube i niewygodne. Nie odkryję Ameryki, gdy powiem, że im więcej wełny w składzie, tym płaszcz grzeje nas bardziej. Swoje dobre właściwości izolacyjne materiał zawdzięcza głównie konstrukcji włókien. Ich łuskowaty kształt sprawia, że wełna świetnie zatrzymuje powietrze – a w związku z tym nie pozwala ujść ciepłu naszego ciała na zewnątrz. Ponadto wełna ogrzewa nawet, gdy jest wilgotna, a to oznacza, że jeżeli zmoczy nas deszcz nie zmarzniemy (przynajmniej nie szybko). Zupełnie inaczej jest z bawełną, która od razy po zmoczeniu staje się nieprzyjemna w dotyku i zimna.

Po co mówić o tym wszystkim, gdy wiosna za pasem? Dlatego, że podczas końcówek wyprzedaży można upolować naprawdę piękne i dobre jakościowo płaszcze za jedną dziesiątą pierwszej ceny. To element garderoby, który dużo wolniej niż inne ulega sezonowym trendom, dlatego nie musicie obawiać się, że w trakcie następnej zimy okaże się już niemodny. Jeśli zainwestujecie w obszerny, długi płaszcz gwarantuję, że będzie wam służył przez długie, długie lata. Ten w kolorze wojskowej zieleni, o klasycznym kroju, który mam na sobie na zdjęciach, jest w mojej szafie już ładnych kilka sezonów. Połączyłam go z kozakami na słupku polskiej marki PASO a PASO. Chociaż buty są w mojej garderobie od niedawna, już wiem, że niejedna zima jeszcze przed nami.

 

fot. Ewelina Jamka 

 


SHOP MY LOOK

Płaszcz Zara (podobny tutaj i tutaj)
Buty PASO a PASO (podobne tutaj)
Golf Massimo Dutti (podobny tutaj i tutaj)
Spódnica Zara (podobna tutaj)
Torebka Zofia Chylak (dostępna tutaj)


 

Przeczytaj również

  • view more
    7 października 2019

    Co się działo na Paris Fashion Week?

    Mimo, że ostatnimi czasy coraz częściej mówi się o decentralizacji świata mody, Paris Fashion Week nadal należy do najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w branży. Stolica Francji, jest również stolicą luksusu. Co działo się na tegorocznym PFW? […]

    Read more

Wszystkich komentarzy: 2

  1. Ten Twój prezentuje się super, ja najczęściej sięgam po płaszcze jednak wczesną wiosną, to jest idealny moment by mój wyciągnąć

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

FOLLOW ME