27 marca 2020

Karl Lagerfeld: cesarz mody i król kontrowersji

Mówił, że jest karykaturą samego siebie i że dla niego karnawał w Wenecji trwa przez cały rok. Karl Lagerfeld to bez wątpienie jeden z najbardziej wpływowych projektantów współczesności. To właśnie on sprawił, że dom mody Chanel stał się synonimem luksusu i prestiżu. Znany był jednak nie tylko z niesamowitego talentu i wyczucia trendów, lecz również z ciętego języka, bezpośredniości i kontrowersyjnych komentarzy. Nie bał się kłótni na łamach mediów, skandali i łamania tabu. Poprawność polityczna nie istniała dla niego w ogóle. Całe swoje życie oddał modzie, a całe serce białej kotce Choupette. Zwierzątko miało własną służbę, iPoda, odrzutowiec i konto na Twitterze i Instagramie. Dzisiejszy post dotyczy kreatora-ikony, cesarza stylu i poniekąd króla pretensjonalności. Człowieka, który jak nikt inny umiał bawić się własnym wizerunkiem. Przygotujcie się na sporą dawkę cytatów, bo chyba nikt w tak dokładny i dosadny sposób nie jest w stanie opisać Karla Lagerfelda jak on sam.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Choupette Lagerfeld (@choupettesdiary)

Pan z siwym kucykiem

Gdyby przejść po ulicy, trzymając w ręce zdjęcia projektantów mody i zapytać przechodniów, kim według nich są osoby znajdujące się na fotografiach, jestem pewna, że prawidłowej odpowiedzi udzieliłby niewielki procent ankietowanych. Wszyscy znamy markę Dior. Jednak ilu z nas wie, jak pan Dior właściwie wyglądał? Z Karlem Lagerfeldem nie ma podobnych problemów. Wizerunek, który wykreował i którego bardzo restrykcyjnie i konsekwentnie się trzymał, jest na tyle charakterystyczny, że trudno byłoby pomylić go z kimkolwiek innym. Siwy, bardzo ciasno związany kucyk, czarne okulary, białe wykrochmalone koszule z żabotem, skórzane rękawiczki bez palców i wieczny poker face. Tak właśnie wyglądał Lagerfeld przez znaczną część swojego życia. Tak też zapisał się w zbiorowej pamięci.

„Jestem jedyny z swoim rodzaju. Jestem żeby robić, a nie spoczywać na laurach. Jestem nie taki straszny, jak mnie malują. Jestem cały dla siebie. Jestem samotny z urodzenia.”

Dawno, dawno temu…

Kiedy właściwie urodził się Karl Lagerfeld? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta z dwóch względów. Po pierwsze projektant zwykł nie mówić całej prawdy o swoim wieku. Pytany o datę urodzenia raz podawał rok 1935, innym razem 1938, najczęściej jednak odpowiadał wymijająco. Po drugie, akt jego urodzenia spłonął w czasie bombardowania Hamburga – miasta rodzinnego kreatora mody. O Lagerfeldzie wiadomo jednak, że pochodził z bogatej i powszechnie szanowanej niemieckiej rodziny. Małego Karla przez znaczną część dzieciństwa otaczali więc dostojni arystokraci, wille oraz dzieła sztuki. Działania wojenne w 1944 roku sprawiły, że rodzina projektanta musiała przenieść się na wiejską posiadłość. Tam, wśród chłopskich dzieci Lagerfeld długo nie mógł się odnaleźć. Tęsknił za muzeami i przesiadywaniem w galeriach sztuki.

„Byłem zafascynowany wszystkim co francuskie. To był mój świat, chciałem być jego częścią i dlatego nauczyłem się też francuskiego jako dziecko.”

Droga do sukcesu

Karl Lagerfeld swoją karierę zaczynał w tym samym czasie co Yves Saint Laurent. Relacja dwóch charyzmatycznych geniuszy była jednak skomplikowana – panowie przyjaźnili się i rywalizowali jednocześnie. Zadebiutowali w tym samym konkursie krawieckim dla początkujących projektantów. Lagerfeld wówczas wygrał, a Laurent zdobył trzecie miejsce (był jednak młodszy). Później przez wiele lat pracował u boku Pierre’a Balmain. Nabierał doświadczenia jako jego asystent, by 1963 r. zostać dyrektorem kreatywnym domu mody Chloé. Już wtedy w branży mówiło się o nim, jako o piekielnie utalentowanym i twórczym. Rozgłos zaowocował współpracą z marką Fendi. Z włoskim domem mody Karl związany był aż do końca swoich dni.

“Nienawidzę wakacji. Są dla ludzi, którzy robią wciąż to samo, wciąż w tym samym miejscu. Ja spędzam czas między Mediolanem, Paryżem i Nowym Jorkiem. Z własnej inicjatywy pracuję po dwadzieścia godzin dziennie.”

Okres Chanel

Gdy w 1983 roku Karl Lagerfeld został nowym dyrektorem kreatywnym Chanel, dom mody nie radził sobie najlepiej. Sam projektant po latach stwierdził, że podjął się wówczas niełatwego zadania: polecono mu przywrócić do życia zimnego już trupa. Chyba nikt nie spodziewał się aż takiego sukcesu. Obecnie dwie spleciony litery C kojarzą się z bezapelacyjnym luksusem i cenami przyprawiającymi o zawrót głowy. To właśnie Lagerfeld w całości wykreował wizerunek francuskiego domu mody. Sprawił, że torebka 2.55 stała się jedną z najbardziej pożądanych it-bag na świecie. Z sezonowych pokazów mody uczynił widowiskowe przedstawienia z bajkową scenografią, które stanowiły potwierdzenie potęgi Chanel. Karlowi udało się unowocześnić kolekcje marki, jednocześnie nie rezygnując z jej tradycji. Zrezygnował z rewolucji, na rzecz ewolucji, którą uznał za trwalszą. Zaczął bawić się kontrastowymi kolorami, skrócił sukienki i spódnice, zaproponował kroje oversize. Postanowił iść z duchem czasu. Później duch czasu zaczął być zależny od jego kaprysu.

“Rozwijając styl Chanel, staram się stosować do zdania z Goethego: twórzmy lepszą przyszłość: budując na przeszłości.”

Chodząca kontrowersja

Już za życia mówiło się sporo o jego despotycznym charakterze i pracoholizmie. Karl Lagerfeld nie umiał odpoczywać. Nie potrafił również trzymać języka ze zębami. Gdy cały przemysł zachwycał się rosnącą w siłę kategorią bodypositive. Projektant otwarcie sprzeciwił się modelkom plus size. Mówił, że nikt nie chce oglądać pulchnych kobiet na wybiegach, ponieważ w modzie chodzi o marzenia, a nikt nie pragnie być grubym. Z kolei w 2018 roku projektant niepochlebnie wypowiedział się o akcji #metoo i wywołał tym medialną burzę. Wiele osób związanych ze światem mody zarzuciło mu wówczas mizoginizm. Głośno było również o kłótniach i potyczkach słownych, w które Lagerfeld wdawał się z gwiazdami, między innymi z Meryl Streep, czy Heidi Klum.

“Nie muszę się przed nikim tłumaczyć i to jest mój największy luksus.”

Śpij dobrze

19 lutego 2019 roku cały świat obiegła przykra i niespodziewana informacja o śmierci Karla Lagerfelda. Nieco wcześniej projektant po raz pierwszy w swojej karierze nie ukłonił się po pokazie Chanel haute-couture SS’19. To spowodowało domysły i podejrzenia. Większość myślała jednak, że przemęczony dyrektor kreatywny chce udać się na zasłużoną emeryturę. Nikt nie spodziewał się najgorszego. Media wkrótce potem poinformowały o przyczynie śmierci. Okazał się nią rak trzustki. Świat długo opłakiwał cesarza mody. Chanel opłakuje go po dziś dzień – stojąc w miejscu i nie mogąc rozpocząć nowego rozdziału.

 

 

Przeczytaj również

  • view more
    14 czerwca 2019

    ODCIĘTE GŁOWY I PĘTLA NA SZYI – CZYLI JAK SKUTECZNIE SZOKOWAĆ…

    Co modzie wolno, a czego jej nie wypada? Zwykło się mówić, że kontrowersja to jeden ze sprawdzonych sposobów żeby zaistnieć w mediach. Po części jest to oczywiście prawda, ale czy rozgłos rzeczywiście zawsze się opłaca? […]

    Read more

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

FOLLOW ME