13 marca 2020

Moda pomiędzy sezonami

Pamiętacie jeszcze jak wygląda prawdziwa, mroźna zima? Taka ze śniegiem po kolana i temperaturą poniżej 10 °C? Gdy byłam dzieckiem, moment przejścia z garderoby zimowej na wiosenną był właściwie rytuałem. Wracając ze szkoły, ściągaliśmy szaliki i czapki. Później, w domu z dna szafy wygrzebywaliśmy sportowe buty i zastępowaliśmy nimi niewygodne, ciężkie śniegowce. Bałwany topniały, bazie pojawiły się na drzewach, a pierwiosnki kwitły na potęgę. To były czasy!

Sezony się przenikają

Tegoroczna zima była niesamowicie łagodna. Prawdę mówiąc, ja nie odczułam jej właściwie w ogóle. W październiku, grudniu i styczniu nosiłam dokładnie te same okrycia wierzchnie, a ciepły kożuch, który kupiłam, by zabezpieczyć się przez zmarznięciem, ubrałam zaledwie kilka razy. To wszystko sprawiło, że sezonowe zmiany w garderobach będą wyjątkowo płynne i właściwie nieodczuwalne. O tym, że nie dzielimy już ubrań ze względu na pory roku, bardziej szczegółowo pisałam dla Anywhere, zaglądnijcie TUTAJ. W artykule zwracam uwagę na strategię „see now, buy now”, która w dużej mierze spowodowała przemieszanie sezonów i analizuję zjawisko na podstawie kolekcji zaprezentowanych podczas ostatnich Tygodni Mody! Freaków i tych, którzy chcą wiedzieć, jak powstają i gdzie się rodzą trendy, zapraszam na Anywhere FOR FER, bo znajdziecie tam mnóstwo wartościowych felietonów, wywiadów i różnego rodzaju artykułów. 

Dzisiejszą stylizację z pewnością można określić jako echo zaniku sezonów. Okrycie, które mam na sobie przypomina swoim kształtem oversizową koszulę. Jest jednak wykonane głównie z wełny, a to sprawia, że można nosić je w chłodniejsze dni – zastępuje płaszcz. Chociaż na zdjęciach potraktowałam je „na zimowo”, myślę, że dobrze sprawdzi się także gdy temperatura za oknem wzrośnie. Wtedy, zamiast golfu pod spód wystarczy ubrać koszulkę z krótkim rękawem.

Noszenie zimowych ubrań latem, a wiosennych zimą może mieć również inne plusy. Największym bez wątpienie byłby ten wiążący się z ograniczeniem konsumpcji. Skoro bowiem te same części garderoby ubieramy niezmiennie przez 12 miesięcy, redukcja szafy powinna być przecież znacznie prostsza (przynajmniej w założeniu).

 

fot. Ewelina Jamka

 


SHOP MY LOOK

Kurtka H&M (dostępna tutaj, podobna tutaj)

Golf Massimo Dutti (podobny tutaj i tutaj)

Spódnica H&M (podobna tutaj i tutaj)

Czapka Zara (podobna tutaj i tutaj)

Torebka Ania Kuczyńska (dostępna tutaj)

Buty ukradłam z szafy mamy (podobne tutaj i tutaj)


 

Przeczytaj również

  • view more
    23 maja 2019

    Pokłóćmy się o modę…

    Zgaduję, że nie jestem jedyną osobą, na którą nie raz popatrzono z pobłażaniem, gdy w tak zwanym towarzystwie powiedziała, że zajmuje się modą. No cóż… trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, moda od dawna nie cieszy […]

    Read more

Wszystkich komentarzy: 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

FOLLOW ME